Home Wiadomości Dziura w sercu Pana Redaktora

Dziura w sercu Pana Redaktora

Kilka dni temu media ogólnopolskie obiegła informacja o niestety kolejnym udarze Pana Tomasza Lisa. Pewnie dla wielu z Państwa wydawało się to dziwne od samego początku dlaczego człowiek szczupły, dbający o siebie, uprawiający regularnie sport, może dostać udaru i to nie jednego a kilku.

Pan redaktor poinformował niedawno, że zdiagnozowano u niego przyczynę tego stanu rzeczy – okazało się, że jest nim ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej. Dziura w sercu brzmi pewnie bardziej marketingowo i może przykuwa w większym stopniu uwagę Czytelników, o uwagę których zabiegają media elektroniczne i stąd być może to określenie.

Z drugiej strony określenie ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej jest w pewnym sensie niekomunikatywne – jeśli jesteś pacjentem i słyszysz to określenie po raz pierwszy, albo rodziną pacjenta, który słyszy to określenie, jest ono niezrozumiałe i potrzeba sporo czasu aby zrozumieć na czym polega problem. Określenie dziura w serca brzmi na tyle poważnie i uruchamia tyle procesów skojarzeniowych, że na ich bazie łatwo jest pacjentowi i rodzinie coś wyjaśnić, narysować, przekazać.

Cała ta sytuacja jest dla nas punktem wyjścia do:

  • pokazania Naszym pacjentom nowych, eksperymentalnych wzorów informowania o tym czym jest PFO i po co robimy zabieg;
  • kilku na uwag na temat komunikacji klinicznej, od czego rozpoczniemy.

Przy okazji tej sytuacji i terminów dziura w sercu vs. ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej wracamy właśnie do trudnego wbrew pozorom tematu jakim jest komunikacja między pracownikami systemu ochrony zdrowia a pacjentami. Wprowadza się kursy komunikacji klinicznej, ćwiczy lekarzy, pielęgniarki i ratowników medycznych w skutecznym komunikowaniu się z pacjentami, uczy parafrazowania, zadawania pytań otwartych, zamkniętych itd. itp. jednak prawda jest taka, że mimo wszelkich starań nie ma mowy o idealnej, skutecznej komunikacji w każdym przypadku i każdej sytuacji. Osobiście mogę powiedzieć, że mam wrażenie iż doszło do pewnego rodzaju zmitologizowania komunikacji klinicznej i intronizacji dogmatu o możliwości osiągnięcia skutecznej komunikacji zawsze i wszędzie poprzez odwoływanie się do socjotechnicznych sztuczek w sferze werbalnej i behawioralnej. Nie – tak nie jest i nie będzie nigdy chociażby z tego powodu, że w socjotechnice zbyt łatwo zagubić autentyczność jakiej potrzeba w naszym zawodzie. Proces komunikacji, sama choroba, sytuacja pacjenta i jego rodziny są tak wielopiętrowo skomplikowane, że „korporacyjne kalki” komunikacji nie zawsze będą działać i nie zawsze wystarczą do zbudowania przekazu, który będzie skuteczny. Do tego dochodzi rzeczywistość wielu przychodni i szpitali, gdzie przestrzeń na komunikację jest ograniczona dezorganizacją wszelkiej przestrzeni. Wreszcie sama sytuacja, kiedy pacjent dowiaduje się, że np. ma ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej i musi czekać jakiś czas na zabieg – samo oczekiwanie powoduje tyle napięcia, stresu, z którym trzeba sobie poradzić, z którym pacjent i jego rodzina zostają sami.

Od wielu lat w ramach programów edukacyjnych podejmowanych w ramach kampanii edukacyjnych Doktor Stent, przygotowałem wiele różnych form edukacji pacjentów/rodzin pacjentów, przekazywania informacji w taki sposób, aby stanowił uzupełnienie rozmów z lekarzami czy z innymi pacjentami (pamiętajmy, że rozmowy z innymi pacjentami to ważne źródło wiedzy) i pozwalał na lepsze odnalezienie się w sytuacji choroby nagłej czy choroby przewlekłej. W ramach tych działań powstały e-booki, audiobooki, prezentacje power point, kursy e-learningowe, komiks, gra edukacyjna, filmy edukacyjne, gra planszowa, ale także opowiadania o nadciśnieniu tętniczym, migotaniu przedsionków, niewydolności serca ale i właśnie „dziurze w sercu”.

Opowiadania te, często abstrakcyjne, to sposób przekazania w inny sposób pacjentom i ich bliskim o co chodzi w chorobie jaka ich dotknęła; przenośnie jakimi posługujemy się uruchamiają emocje, które towarzyszą tej trudnej sytuacji i mają pomóc lepiej radzić sobie z tymi emocjami. Na pewno nie pomogą wszystkim pacjentom, ale mam nadzieję, że akurat Ci pacjenci, do których ten przekaz trafi bardzo na tym skorzystają.

Poniżej możecie Państwo pobrać opowiadanie „Kraina światła, kraina cienia” – opowiadanie o tzw. dziurze w sercu.

Jeśli przeczytacie Państwo to opowiadanie to mam prośbę – wypełnijcie krótką ankietę pod tym adresem https://www.survio.com/survey/d/Q2V7Y2Z8H4A5W4A7E– to pomoże mi w pisaniu kolejnych opowiadań tego typu. Będę bardzo wdzięczny za Wasze uwagi i sugestie.

O PFO pisaliśmy także tu: https://akademiapacjenta.pl/2017/12/17/pfo/ oraz tu: https://akademiapacjenta.pl/2017/12/17/co-to-jest-zamykanie-pfo/

Pozdrawiam!

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także

Triglicerydy – czy mamy je „leczyć”

Przyczynkiem do wpisu na ten temat jest jedna z wizyt z ostatniego tygodnia. Młody człowie…