Home Elektryczne serce - mam rozrusznik Objawy Zaburzenia snu a rozrusznik serca

Zaburzenia snu a rozrusznik serca

Zaburzeniu snu to olbrzymie wyzwanie w codziennej praktyce lekarskiej.

Pomijając ich przyczyny z pewnością nie wolno ich bagatelizować, gdyż utrzymujące się zaburzenia snu zwiększają ryzyka rozwinięcia się nadciśnienia tętniczego, niewydolności serca, a także chorobowości w ogóle i śmiertelności. To bardzo ważne, ponieważ nie mówimy tylko i wyłącznie o senności w ciągu dnia, przewlekłym zmęczeniu, trudnościach w koncentracji, czy czasem reakcji psychofizjologicznych.

  • 70% pacjentów z chorobami układu krążenia zgłasza problemy ze snem!

Jak wygląda kwestia zaburzeń snu u pacjentów z kardiowerterem/defibrylatorem?

Wyniki badań jakimi dysponujemy przynoszą rozbieżne wyniki, co po części jest wynikiem stosowanej metodologii i tym samym definiowania zaburzeń snu, jak i samych różnic w badanych populacjach (wiadomo na przykład, że otyłość wpływa na zespół bezdechu sennego i tym samym przyczynia się do zaburzeń snu).

Zespół bezdechu sennego to kolejne zaburzenie o którym pisaliśmy poprzednio. Przypominamy tylko o tym, aby nie bagatelizować tego schorzenia, podjąć diagnostykę i leczyć, bowiem niektóre prace naukowe wskazują, że zwiększa on ryzyko interwencji urządzenia!

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku rozruszników serca, które implantowane są ze względu na zaburzenia funkcji węzła zatokowego, a inaczej jeśli chodzi o kardiowertery/defibrylatory. I tak jeśli chodzi o rozruszniki, badanie opublikowane w „Circulation” w 2014 roku, przeprowadzone co prawda na niewielkiej, bo 97 osobowej grupie osób, w której 82 osoby otrzymały rozrusznik serca, a pozostałe ICD wykazało, że 50% osób z rozrusznikiem wskazała na poprawę jakości snu, związaną m.in. z wydłużeniem godzin snu. Bardzo prawdopodobne, że ta poprawa jakości snu wynika ze stabilizacji pracy serca, co przekłada się na bardziej stabilną ilość krwi wypompowywaną przez serce.

W badaniach dotyczących implantowanych ICD wskazuje się, że populacja pacjentów poddawanych zabiegom już na samym początku cechuje się wysokim odsetkiem zaburzeń snu, sięgającym około 65%. I choć okazuje się, że po roku czasu odsetek ten maleje o 10 punktów procentowych, to problem nadal dotyczy ponad 50% pacjentów. Wśród czynników ryzyka w analizach wieloczynnikowych wskazano m.in. wiek (im młodsi pacjenci tym wyższe ryzyko zaburzeń snu) oraz wysokie nasilenie obu skal osobowości typu D (o osobowości typu D pisaliśmy na naszych łamach poprzednio https://akademiapacjenta.pl/2017/04/12/osobowosc-a-choroby-serca/). Są to dość świeże dane, bowiem publikowane w 2017 roku.

Oczywiście każdy pacjent może po zabiegu implantacji kardiostymulatora zareagować inaczej. Pamiętajmy, że sam zabieg, jak i jego okoliczności, to często duży stres dla pacjenta i jego rodziny. Znajdują się nagle w zupełnie nowym świecie, nie wiedzą czego się spodziewać, mogą pojawić się różne wątpliwości co do skuteczności czy bezpieczeństwa urządzenia, itp. Krótko mówiąc jest wiele powodów do stresu, który sam w sobie może wywoływać zaburzenia snu.

Pacjenci z przewlekłymi chorobami świetnie wiedzą, że jest wiele czynników, które z racji właśnie choroby przewlekłej, czy uciążliwości związanych z farmakoterapią czy jej działaniami ubocznymi, zaburzają jakość snu. O ile takie zdarzenia mają charakter incydentalny, to pacjent może sobie z nimi poradzić. Każdej osobie zdarza się zaburzenie jakości czy ilości snu, po którym jesteśmy w stanie dojść do siebie. Jeśli jednak zdarzenia takie powtarzają się często, to może dojść po prostu do utrwalenia zaburzonego schematu snu ze wszystkimi jego negatywnymi konsekwencjami.

  • Pamiętacie jak czuliście się kiedykolwiek po nieprzespanej nocy? Niektórzy byli senni i rozkojarzeni; inni mieli tak przesunięty próg drażliwości, że mruganie rzęsami wywoływało złość; jeszcze inni czuli się tak “nakręceni”, że byli w stanie zasnąć dopiero po dwóch dobach.

Inną przyczyną zaburzeń snu mogą być leki, szczególnie leki z grupy beta-blokerów. Przykładem jest bisoprolol. Charakterystyka produktu leczniczego (czyli szczegółowy opis leku wraz m.in. z działaniami ubocznymi) wskazuje, że zaburzenia snu występują z częstością od 0.1 do 1% pacjentów. Doświadczenia własne sugerują, że odsetek ten może być kilka razy wyższy, przy czym zastrzegam, że często u pacjentów współwystępują różne okoliczności nasilające zaburzenia snu. Czasami wówczas odstawienie tego leku ze zmianą na inny preparat może wywierać dodatkowy efekt placebo. W przypadku innego często stosowanego betablokera, metoprololu, wskazuje się na podobny przedział ryzyka wystąpienia zaburzeń snu, a dodatkowo na ryzyko koszmarów sennych (autor tego wpisu w czasie 15 lat praktyki kardiologicznej zetknął się z przypadkami koszmarów sennych kilkanaście razy).

Złożoność zatem sytuacji wymaga przede wszystkim dokładnego przeanalizowania sytuacji pacjenta, oceny kardiologicznej, czasem konieczności skierowania pacjenta na badanie polisomnograficzne czy konsultację psychologiczną lub psychiatryczną.

Zachęcamy i apelujemy do Państwa, aby o zaburzeniach snu mówić swoim kardiologom. Nie bagatelizujcie tego; nie próbujcie marginalizować problemu, gdyż ten może się utrwalić i doprowadzić do jeszcze większych trudności w przyszłości. Im szybciej zareagujemy, tym większa szansa na poprawę.

My tymczasem, zapraszamy do regularnego zaglądania na nasz portal https://www.akademiapacjenta.pl oraz na nasz funpage https://www.facebook.com/akademiapacjenta/

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź także

Kardiomiopatia tachyarytmiczna. Co to jest?

Czasami spotykacie się Państwo z określeniem kardiomiopatia tachyarytmiczna. Co to takiego…