Home Wiadomości Health literacy, czyli co to jest świadomość zdrowotna

Health literacy, czyli co to jest świadomość zdrowotna

dr n med. Anna Słowikowska

Aby się cieszyć życiem i być szczęśliwym trzeba być… żywym.

Aby być żywym i sprawnym, trzeba skutecznie zadbać o swoje zdrowie. 

Tylko jak to zrobić?

Nasi przodkowie żyjący w jaskiniach posiadali zapewne wiedzę, przekazywaną z pokolenia na pokolenie, że należy unikać spotkania z silnymi drapieżnikami, bo można tego nie przeżyć, i nie wolno spożywać niektórych roślin, ponieważ są trujące. Przekazywano sobie informacje konieczne do przetrwania. Ludzie, niezależnie od czasów w jakich przyszło im żyć, zawsze chcieli żyć w jak największym komforcie, więc ratowali się tym, co było dostępne. Przez wiele lat zdrowiem rządziła selekcja naturalna, a człowiek człowiekowi w chorobie nie mógł specjalnie pomóc – poza dobrym słowem i pielęgnacją – ponieważ tylko tyle potrafił. 

Przypominam, że:

  • Pierwszy atlas anatomii człowieka stworzył Andreas Vesaliusz dopiero w 1543 roku.
  • EKG to wynalazek XX wieku – skonstruowano je w 1910 roku, więc przed erą EKG lekarze nie potrafili diagnozować zawałów serca, ani ich leczyć. Dopiero badania pośmiertne (jeśli je w ogóle wykonano) wskazywały przyczynę zgonu.
  • Pierwszy antybiotyk to 1928 r. – penicylina Fleminga, czyli nie minęło nawet sto lat od czasu, kiedy potrafimy radzić sobie z bakteriami. 

Szczęśliwie, dzisiaj na własne zdrowie i sprawność można mieć duży wpływ, czyli można zarządzać swoim zdrowiem, ponieważ:. 

  • Po pierwsze, znane są czynniki ryzyka wielu chorób, a niektórych schorzeń można uniknąć, prowadząc dobry styl życia (stąd tytuł mojej książki „Serce w dobrym stylu)”.
  • Po drugie, przed niektórymi chorobami chronią nas szczepienia (oczywiście, jeśli ktoś zechce z tej opcji skorzystać).
  • Po trzecie, do dyspozycji mamy leki, dzięki którym możemy skutecznie leczyć wiele chorób.
  • Po czwarte, lekarze współpracują ze specjalistami innych dziedzin, którzy konstruują np. urządzenia takie, jak stymulatory serca czy kardiowertery-defibrylatory, i są one niezwykle istotnym elementem terapii. Dzisiaj nikt nie wyobraża sobie bez nich  kardiologii.

To dlaczego raporty na temat stanu zdrowia ludności Polski i niektórych obszarów świata są przerażające?

Umieramy i przedwcześnie tracimy sprawność z powodu braku umiejętności świadomego i skutecznego zarządzania swoim zdrowiem. Wiedzę zazwyczaj odrzuca się z… niewiedzy. To smutne, ale my, ludzie XXI wieku, zachowujemy się często jak ludzie prehistoryczni i obwiniamy o wszystko zły los. Bo tak jest łatwiej, wygodniej, niczego nie musimy sobie zarzucać, winny jest układ gwiazd. Tylko że z tego nic nie wynika. Obwinianie losu nie przywróci nikomu ani zdrowia, ani życia, ani sprawności. O ile ludzie prehistoryczni wyboru nie mieli, to my ten wybór posiadamy. Możemy korzystać z wiedzy i mamy możliwość podejmowania racjonalnych działań na rzecz własnego zdrowia.

To dlaczego nie chcemy korzystać ze zdobyczy nauki?

To proste. Odpowiada za to bardzo niska świadomość zdrowotna. Dlatego, w kontekście tego co napisałam, niezbędne jest zajęcie się w trybie pilnym health literacy czyli świadomością zdrowotną.

Po co nam health literacy?

Health literacy to pojęcie funkcjonujące w krajach anglojęzycznych mniej więcej od lat 70. Tego określenia, wg danych literaturowych, po raz pierwszy użył prawdopodobnie Scott Simonds, profesor Uniwersytetu w Michigan, który zauważał potrzebę edukacji zdrowotnej,i był przekonany, że powinna zaczynać się w szkołach.

Początkowo określenie health literacy oznaczało umiejętność czytania podstawowych informacji medycznych. Angielskie słowo health oznacza zdrowie, a słowo literacy – umiejętność czytania. Z czasem to pojęcie ewoluowało, oznacza wiele więcej, niestety nadal nie ma dobrego odpowiednika w języku polskim. Według mnie najbardziej trafne znaczenie to świadomość zdrowotna.

Świadomość zdrowotna powinna być rozumiana jako szereg umiejętności, które wpływają na stan własnego zdrowia. Świadomość zdrowotna to nie tylko czytanie ze zrozumieniem instrukcji zawartych w ulotkach medycznych czy kartach wypisowych ze szpitali. To niesamowite, że do niedawna karty informacyjne były pisane w języku łacińskim. Tłumaczyło się to międzynarodowym rozumieniem tego języka przez lekarzy. Ale efekt był taki, że leczeni nie rozumieli istoty swojej choroby. 

Działania lekarskie przez lata miały charakter nieco tajemniczy, niedostępny dla zwykłych śmiertelników. Nikt w szpitalach nie starał się nawet wytłumaczyć sensu wykonywania zabiegów. Trzeba je przeprowadzić, to trzeba, i tyle. Dzisiaj nikt nie wyobraża sobie wykonania jakiejkolwiek procedury bez uzyskania świadomej zgody od osoby leczonej. Wraz z rozwojem nowoczesnej medycyny przybywa opcji leczniczych i medycznych procedur. Ale trzeba rozumieć ich sens, aby wyrazić na nie zgodę lub odmówić poddaniu się im. Czasy lekarzy-bogów bezpowrotnie minęły i skoro pacjent powinien być częścią zespołu leczniczego, niezbędne jest posiadanie pewnego zasobu wiedzy i umiejętności koniecznych do podejmowania decyzji dotyczących własnego zdrowia i życia, a co za tym idzie szczęścia. Rezygnacja z nowoczesnych i sprawdzonych metod leczenia kończy się tragicznie. Powód: brak dobrej świadomości zdrowotnej. 

Ktoś, kto troszczy się o rozwijanie osobistej świadomości zdrowotnej, i wie, że jego zdrowie nie zależy od gwiazd, ale od predyspozycji genetycznych, codziennych wyborów, nawyków i profesjonalnej opieki medycznej już jest wygrany. Wie, że waga jego osobistych decyzji ma znaczenie, więc podejmuje świadome wybory, aby być zdrowym i sprawnym najdłużej, jak to jest możliwe.

Personal health literacy, czyli osobista świadomość zdrowotna, to absolutny must have człowieka XXI wieku!!!

Dlaczego?

O health literacy w szerokim kontekście piszą zachodnie organizacje zajmujące się profesjonalnie zdrowiem publicznym. Zdrowie publiczne powinno być przysłowiowym oczkiem w głowie wszystkich decydentów, bo zdrowsze społeczeństwa to szczęśliwsi ludzie. Nie można pominąć kwestii finansowych. Im większa świadomość zdrowotna poszczególnych ludzi, tym lepsze rozumienie profilaktyki i leczenia, a co za tym idzie – oszczędności. Niska świadomość zdrowotna to straty finansowe – osobiste i globalne, to konieczność płacenia coraz większych pieniędzy na rzecz ubezpieczeń zdrowotnych. Profilaktyka, czyli zapobieganie chorobom, jest zdecydowanie tańsza. Nie można ignorować kwestii związanych z wydatkowaniem funduszy na opiekę nad niepełnosprawnością. Skoro 80% udarów mózgu mogłoby się nie wydarzyć, gdyby przestrzeganie kilku prostych zasad stało się powszechne, to w interesie każdego z nas powinno być promowanie rozwoju świadomości zdrowotnej.

Rozwijanie osobistej świadomości zdrowotnej to główny cel mojej książki „Serce w dobrym stylu. Jak świadomie zarządzać swoim zdrowiem”. 

To książka dedykowana każdemu, kto ceni sobie własne zdrowie i życie. 

To książka dla tych, którzy chcą jak najlepiej zadbać o bliskich. 

To książka dla męża, któremu zależy na żonie. 

To książka dla młodego ojca i mamy, którzy mają szansę nauczyć dobrych nawyków swoje dzieci.

To książka dla babci, która zauważa, że jej wnuk z niewiedzy „pracuje” złymi nawykami na udar mózgu i niepełnosprawność. 

Ta książka powinna znajdować się w każdym domu, tak jak termometr czy ciśnieniomierz. 

Moja propozycja – niech rok 2022 stanie się czasem rozwijania osobistej świadomości zdrowotnej. Gwarantuję pomoc w tej sprawie wspólnie z Akademią Pacjenta!

Zachęcam do wizyt na stronie.

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także

Skąd się wzięła foodomika

Autor: Anna Słowikowska Teoretycznie wszyscy wiemy, że zdrowe żywienie jest bardzo ko…