Home Nadciśnienie Leczenie Naturalne preparaty w leczeniu nadciśnienia.

Naturalne preparaty w leczeniu nadciśnienia.

Witajcie. W czasach powszechnego dostępu do internetu, zmieniających się mód odnośnie leczenia, promowania różnych alternatywnych form leczenia, tzw. klasyczna medycyna dostaje łatkę “chemicznej” i jednowymiarowej. Tymczasem to niesprawiedliwa ocena, gdyż poza oczywiście farmakoterapią (czasem nawet zabiegami interwencyjnymi) oferuje pacjentom inne możliwości.

  1. Zmiana diety. Ha. Wcale nie jest to zaskoczenie prawda?  Jednakże problem pojawia się wówczas kiedy dietę należy wdrożyć. Po pierwsze jaką dietę (tutaj należy jednak sięgnąć po poradę dietetyka). Po drugie rodzi cała masa trudności – brak czasu, zaganianie, zapominanie o diecie, wreszcie jej bagatelizowanie jako czynnika terapeutycznego. Niestety jest też tak, że dieta dla wielu osób kojarzy się z przejściową zmianą nawyków żywieniowych, a każdy sukces w redukcji masy ciała, to sygnał do zaprzestania diety, albo “świętowania” polegającego na powrocie do starych nawyków. I szybko okazuje się, że przestrzeganie diety to tak “duży wysiłek”, że lepiej jednak nie przejmować się dietą tylko szukać np. leków.
  2. Aktywność fizyczna. O niej wielokrotnie pisaliśmy na łamach Akademii Pacjenta. Chociażby tutaj, gdzie staramy się pokazać dlaczego warto zainwestować swój czas i wysiłek w aktywność fizyczną. Aktywność fizyczna to wysiłek, to konieczność zmiany stylu życia, poświęcenia dodatkowego czasu (którego “przecież nie mamy”), pokonania zmęczenia z zabiegania w pracy i codzienności itd. itp. I często niestety w końcu okazuje się, że  trudno o rekreacyjną aktywność fizyczną i w zasadzie najłatwiejszym sposobem są … leki.
  3. Otyłość. Wynika i z diety, i z braku aktywności fizycznej. O otyłości pisaliśmy tutaj. Leczenie otyłości, zwłaszcza tej patologicznej, kiedy BMI przekracza 40kg/m2 to rzeczywiście problem medyczny (chirurgiczny), jednak pamiętajmy, że takiej otyłości bardzo często prowadzą nas kolejne stadia od zwykłej nadwagi poczynając. Błędne koło jakie spotyka wiele osób z nadwagą czy otyłością (zmęczenie wywołane nadwagą powoduje brak chęci do aktywności fizycznej, albo znięchęcenie, czy zaburzenia nastroju, które tłumi się podjadaniem) powoduje, że finalnie pozostaje stosowane suplementów diety lub … leków.

I tak możemy wskazać na wiele aspektów naszego życia (znaczenie bowiem mają sen, radzenie sobie ze stresem, poprawnie poukładane relacje życiowe), jednak korekta w tych wszystkich obszarach wymaga wglądu w siebie i wysiłku.

Trochę jednak odeszliśmy od tematu. Tutaj kilka słów na temat produktów żywnościowych, o których wiemy, że wpływają korzystnie na wartość ciśnienia tętniczego.

Jeden z nich to banany, które ze względu na wysoką zawartość potasu i niska zawartość sodu, korzystnie wpływają na ciśnienie tętnicze.

Inny naturalny produkt po jaki warto sięgnąć to seler. O właściwościach przeciwnadciśnieniowych selera wiedziano od dawna. Substancją czynną jest 3-n-butyloftalid – ekstrakty zawierające tą substancję były przedmiotem badań klinicznych, w których potwierdzono, że obniża ona nadciśnienie zarówno skurczowe i rozkurczowe o kilka mmHg. Oznacza to jednak cztery łodygi selera dziennie.

Inny owoc, o którym pisze się jako preparacie działającym korzystnie na podniesione wartości ciśnienia tętniczego to melon. Zawarta w nim cytrulina ma potwierdzony efekt na obniżenie ciśnienia tętniczego (wyniki takiego badania były opublikowane m.in. w American Journal of Hypertension. Jednym z propagatorów właściwości melona na tym polu oraz autorem badań i publikacji jest profesor uniwersytetu stanowego we Florydzie Arturo Figueroa.

Pozostaje nam jeszcze sok z buraków, o którym wiadomo, że obniża ciśnienie tętnicze krwi od czasu publikacji m.in. badań australijskich. Sok z buraków zawiera te same substancje, które zawiera większość roślin, substancji które rozszerzają naczynia krwionośne (inny przykład to szpinak, choć w tym przypadku większe znaczenie ma profil mikroelementów). W badaniach wykazano, że efekt hipotensyjny zapewnia picie 250ml soku. Inne naturalne preparaty to ziarna słonecznika, owoce awokado.

Super, można powiedzieć. Problem polega jednak na tym, że w/w substancje były badane w większości u osób zdrowych, albo osób z łagodnych nadciśnieniem tętniczym i bez wielu towarzyszących czynników ryzyka. Nie oznacza to jednak, że absolutnie nie polecamy stosowania tych produktów. Przeciwnie – takie dane naukowe pokazują jak kolosalne znaczenie dla naszego zdrowia ma dieta. I to zarówno dla osób zdrowych jak i dla osób leczących się z powodu nadciśnienia tętniczego. Jeżeli jednak dołączymy do tego współwystępujące choroby i związane z tym możliwe powikłania (niewydolność serca, niewydolność nerek) okazuje się, że ustawienie odpowiedniej diety tak, aby nie zaszkodzić pacjentowi wymaga porady dietetycznej.

Inna sprawa to to, że leki zapewniają trwały i stabilny efekt terapeutyczny. także u osób już leczących się z powodu nadciśnienia w/w preparaty należy bardziej traktować jak “suplement” w leczeniu, a nie jako podstawowy lek.

Podsumowując. Nie mamy dużych badan klinicznych, które odpowiedziałyby nam na pytanie jakie ilości bananów, szpinaku itp. konsumowane dziennie zmniejszają ryzyko udarów mózgu, zawałów serca czy cukrzycy. Ale wiemy, że m.in. zdrowa dieta sprzyja utrzymaniu zdrowia (jakież to banalne!). I to powinien być podstawowy cel nas wszystkich.

Polecamy nasz wpis o związkach stresu z nadciśnieniem tętniczym – zapraszamy tutaj.

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź także

Czego nie mówią lekarze – walka o pacjentów

Ten prowokacyjny tytuł odnosi się oczywiście do pojawiających się w przestrzeni publicznej…