Home Wiadomości Czy na pewno można wyleczyć wszystko dietą? Zapomniane zdrowie społeczne

Czy na pewno można wyleczyć wszystko dietą? Zapomniane zdrowie społeczne

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest że przestrzegacie wszystkich zaleceń lekarskich oraz zmieniliście styl życia, posłuchaliście się różnego rodzaju mędrków zajmujących się promowaniem zdrowego stylu życia itd. a mimo to dalej jesteście chorzy, zmęczeni, musicie brać leki na nadciśnienie – jak to możliwe? Przecież jeżeli dodamy do sal do siebie wszystkie korzyści które wynikają z przyjmowania tego tamtego się bojowe no to powinniśmy nie tylko żyć 50 lat dłużej ale tak naprawdę być nieśmiertelni czego nam w tej układance brakuje.

Ale sprawa jest naprawdę banalnie prosta. Okazuje się że zdrowie jako takie jest czymś wielowymiarowym, czymś co zachodzi na wielu płaszczyznach naszego życia. 

Medycyna zajmuje się tylko i włącznie wycinkiem tego wszystkiego, wycinkiem najczęściej fizycznym, somatycznym i tu trzeba uczciwie oddać, największe sukcesy odnosi tak naprawdę na polu zaostrzenia choroby przewlekłej (świetnie potrafimy leczyć zawały serca, ostre stany zapalne jamy brzusznej, czy złamania). 

Tymczasem zdrowie jak wspomnieliśmy ma charakter wielowymiarowy. To zdrowie emocjonalne czy szerzej rozumiane psychiczne, zdrowie i dobrostan duchowy, zdrowie fizyczne ale także zdrowie które jest osadzony w relacjach w jakich znajduje się konkretna osoba. O tym właśnie ostatnim elementem chciałbym napisać kilka słów przed wakacjami. Bierzemy pod uwagę wiele czynników związanych ze zdrowiem, przechodzimy „fazy” fascynacji dietami keto, postem, joggingiem, jogą, suplementami, stentami bioabsorbowalnymi itd. Tymczasem zbyt łatwo zapominamy, że zdrowie samo w sobie jest czymś więcej niż sumą tych wszystkich elementów – to także kwestia relacji w jakich jesteśmy i to tych relacji na poziomie większych i mniejszych społeczności, ale także szeroko rozumianej sytuacji politycznej, gospodarczej w jakiej się znajdujemy. 

Ostatnie dekady to niesamowity rozwój technologii i pojawienie się nowych przestrzeni kontaktów międzyludzkich. I z tym wiąże się istotny problem – szereg problemów natury psychicznej, które finalnie wpływają też na stan ciała. Mamy szereg publikacji w tym temacie, które jak to zawsze bywa ze sprawami metodologicznymi, cechuje pewna niespójność, jednak to co się przebija to wskazanie na wzrost takich problemów jak samotność, wyalienowanie, zaburzenia depresyjne, zaburzenia lękowe, zaburzenia snu. To z kolei wpływa pośrednio na funkcjonowanie tych osób w ich grupach rodzinnych, zawodowych i ma wpływ na ludzi z jakimi się stykają. W Polsce zwracamy ostatnio uwagę właśnie na zdrowie psychiczne młodego pokolenia i sprawę np. samobójstw. Czy żyjąc w cyfrowym świecie i goniąc jego iluzje, „followując” pewien styl życia (suplementy, ćwiczenia itd.) nie robimy czegoś wbrew sobie wpędzając się w jeszcze większe poczucie winy kończące się zaburzeniami zdrowia psychicznego?

Spójrzmy też na zdrowie społeczne z perspektywy geopolityki, tego ci się dzieje się w ekonomii. Ilu widziałem ostatnimi czasy pacjentów, dla których problemem były rosnące raty kredytów, albo którzy (zwłaszcza na samym początku wojny na Ukrainie) pytali się jak sądzę, czy wojna dojdzie do nas? A ilu mam pacjentów, którzy przychodzą skierowani od neurologa czy gastroenterologa, po wielu badaniach i tzw. dziwnych objawach (w końcu ktoś daje łatkę – kołatania serca -), a tak naprawdę po dłuższej rozmowie okazuje się, że problem tkwi w relacjach w pracy, w domu. 

Długo można by o tym pisać.

Mam jednak wrażenie coraz bardziej, że tak jak o życiu czasem mówi się, że to sztuka, tak samo zdaje się powinniśmy podejść do kwestii zdrowia – zdrowie to sztuka!

Bo zdrowie to nie tylko:

  • twoje ciało, suplementy, indeksy glikemiczne, ćwiczenia
  • zdrowie to Twoje emocje, Twoja psychika, także twoja duchowość (nie bagatelizujmy tego – można się zdziwić jak często z pacjentami po zawale serca na sali intensywnego nadzoru porusza się temat pt. „W sumie jaki to wszystko ma sens?” 
  • środowisko,  którym żyjemy – zanieczyszczenia powietrza, żywności, wody, mgła elektromagnetyczna.

Zdrowie to także świat relacji – międzyludzkich, politycznych, ekonomicznych itd. a to jak w nich uczestniczymi i jak je postrzegamy pozostaje pod dużym wpływem tzw. social mediów.

I koniec kilka danych do refleksji:

Na przestrzeni ostatnich 30 lat odsetek Amerykanów, którzy mają co najmniej 10 bliskich przyjaciół spadł o 20%.

Na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat długość czasu jaki spędzamy w samotności zwiększył się o 24 godziny miesięcznie.

W 2019 roku około połowa Amerykanów miała wrażenie, że tak naprawdę nikt ich nie zna.

Tak, jako Akademia Pacjenta jesteśmy w social media, ale zamiast zamykać Was w algorytmach napędzających przychody dużych koncernów chcemy wesprzeć Was w procesie powrotu czy utrzymania zdrowia. 

Jako lekarz czuję się komfortowo w momencie udrażniania tętnicy wieńcowej kiedy pacjent ma zawał serca. Im dalej jednak idziemy w sferę profilaktyki wtórnej tym zdrowie staje się coraz bardziej skomplikowane. Bo a to okazuje się, że jest problem w relacji w pracy albo w domu, ciągłe zamartwianie się o kredyt, obawy o sytuację na Ukrainie, inflację itd.  

Serio, dieta nie wystarczy.

Zadbajcie o relacje z samymi sobą i z bliskimi Wam realnie osobami.

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także

Triglicerydy – czy mamy je „leczyć”

Przyczynkiem do wpisu na ten temat jest jedna z wizyt z ostatniego tygodnia. Młody człowie…