Home Wiadomości Keto-dietowanie

Keto-dietowanie

Kochani Czytelnicy. O diecie pisaliśmy wielokrotnie w przeszłości na łamach Akademii Pacjenta. I to w kontekście nadciśnienia tętniczego czy choroby wieńcowej. W moim przekonaniu wokół diety narosło wiele nieporozumień, które niepotrzebnie stają się dla naszych pacjentów źródłem frustracji. Pisaliśmy już, że jednym z problemów związanych z dietą jest to, że wiele osób traktuje dietę jako karę, jako obciążenie – a jesteśmy tak konstruowani, że niechętnie robimy coś wbrew sobie.

Na początku marca 2023 w trakcie konferencji American College of Cardiology (ACC) Scientific Session/World Congress of Cardiology (WCC) 2023, zaprezentowano wyniki obserwacyjnego badania dotyczącego wpływu diety keto na ryzyko sercowo-naczyniowe. Dieta jaką poddano analizie w trakcie tego obserwacyjnego badania została określona jako dieta keto-podobna z uwagi na mniejszą niż w diecie keto ilości tłuszczu i nieznacznie większość ilość węglowodanów (odpowiednio 45% i 25% całkowitej ilości kalorii). W badaniu obserwacji poddano ponad 300 osób, z deklaracji których (to ważne) wynikało, że stosują taką dietę i porównano je z grupą ponad 1200 osób odpowiednio dobranych pod kątem klinicznym (wiek, płeć).

Okres obserwacji wynosił prawie 12 i okazało się, że w grupie diety keto poziom cholesterolu LDL był wyższy, podobnie jak poziom lipoproteiny B. Spójrzmy na liczby o jakich mowa: w przypadku LDL w grupie keto 147mg/dl vs. 141mg.dl w grupie kontrolnej i 109mg/dl apolipoproteiny B w grupie keto vs. 104mg/dl w grupie kontrolnej.

Po okresie prawie 12 lat w grupie keto u 9.8% uczestników wystąpił jeden z elementów punktu końcowego jakim były objawy wieńcowe, zawał serca, choroba wieńcowa, udar niedokrwienny, choroba naczyń obwodowych czy konieczność poszerzania tętnic szyjnych. W grupie kontrolnej odsetek ten wynosił 4.3%. W miejscu miejscu zauważmy jeszcze, że na początku badania w grupie keto odsetek cukrzycy wynosił 4.9%, a grupie kontrolnej 1.7%. Z analizy danych wynika zatem, że względne ryzyko sercowo-naczyniowe w grupie keto dwukrotnie wyższe.

Wyniki tego badania nie ma co ukrywać, rozpętały burzę. Słusznie zwracano uwagę na wiele nieścisłości i braków tej analizy (chociażby kwestia tego, że nie było to badanie randomizowane), niemniej jednak jak czytałem różne komentarze zgadzam się z jednym. Ten wynik to sygnał, że potrzebujemy w tym obszarze badań, twardych dowodów obejmujących perspektywy wieloletnie i co oczywiste, że znaczenie diety dla zdrowie nie jest czymś banalnym. Ale odkrycie, prawda?!

Są prace wskazujące na efekty krótkoterminowe tej diety u osób z nadwagą, z cukrzycą wynikającą z nadwagi, ale są też doniesienia m.in. wskazujące na zwiększone po wielu latach ryzyko migotania przedsionków u osób stosujących taką dietę.

Mój komentarz jest taki, że podobnie jak z aspiryną szukanie świętych grali nie ma sensu. Cały czas nasze rozumienie procesów fizjologicznych i patofizjologicznych rośnie m.in. ze względu na poznanie genomu człowieka i genetyczne uwarunkowania wielu chorób i zjawisk, poznawanie znaczenia bakterii w naszym przewodzie pokarmowym itd. Swoim pacjentom nie polecam diety keto (mam na myśli osoby z rozpoznanymi chorobami), natomiast kierując ich do dietetyka zwracam uwagę na dietę opartą na roślinności (o której na łamach Akademii Pacjenta pisaliśmy kilkukrotnie) i przede wszystkim apeluję i rozmawiam o zachowaniach żywieniowych, gdyż to one wielu przypadkach mają decydujący wpływ na ich stan zdrowia. I powiem szczerze, zazdroszczę i nieczęsto spotykam w tych trudnych czasach pacjentów, których stać zwyczajnie organizacyjnie na komfort diety.

Czy właśnie ten element „organizacyjny” jest to jedno ze źródeł diet nam dostarczanych, diety keto ? – pewnie tak. Ale o naszych pacjentach powinniśmy nie tylko myśleć całościowo, ale także i długoterminowo.

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także

Szanujmy NFZ i to co mamy

Czas na odrobinę publicystyki. Jako lekarz miałem okazję pracować poza Polską. Jedna z wie…