Home Wiadomości Straszne „skoki ciśnienia”

Straszne „skoki ciśnienia”

Podzielę się dzisiaj z Wami pewnym doświadczeniem. 

Kilka lat temu do mojego gabinetu przyszedł pacjent. Był bardzo zdenerwowany i wygłosił oświadczenie, że bardzo liczy na to, że może wreszcie to ja okażę się kompetentną lekarką. Wymienił kilkanaście nazwisk kardiologów i określił ich mianem niedouczonych. Znam wszystkich, to naprawdę świetni specjaliści. Jednocześnie wyjął z torby trzy wielkie rolki papieru milimetrowego i rozwinął je w gabinecie na podłodze. Pani doktor, proszę popatrzeć, nikt nie potrafi mnie wyleczyć. Tyle się mówi o nadciśnieniu, że to prosta sprawa w dzisiejszych czasach, ale okazuje się, że nie! Nikt nie jest w stanie tak ustawić mojego ciśnienia, żeby było prawidłowe i wynosiło idealnie, optymalnie, czyli 120/80 mm Hg, tak jak piszą podręczniki. Niestety, moje ciśnienie cały czas się waha!!! Mam potworne skoki ciśnienia. Proszę się przyjrzeć. Te zapiski pomiarów ciśnienia prowadzę bardzo skrupulatnie, bo jestem odpowiedzialnym człowiekiem. Wczoraj np. o godz. 4:48 – przebudziłem się ze złego snu i proszę: 142/93, potem drzemka, potem pobudka 6:05 – 133/82, przed śniadaniem 122/72, podczas czytania gazety 148/91. Czy to nie jest powód do zdenerwowania? Tylu specjalistów, profesorowie, każdy jakaś niby sława, a nikt nie jest w stanie uregulować mojego ciśnienia i ono mi potwornie skacze. Może wreszcie pani będzie tą kardiolożką, która mi pomoże?

I wiecie co? Ta historia nie jest odosobniona. Kilka razy w tygodniu odbieram telefony od znajomych, którzy uważają, że lekarze nie potrafią dobrze zapanować nad ich ciśnieniem tętniczym. 

Tymczasem sprawa jest prosta, ale wymaga wyjaśnienia. Jak najbardziej normalne jest to, że wartości ciśnienia są zmienne (oczywiście w przedziale wartości prawidłowych). Co więcej, ta zmienność oznacza, że nasza hydraulika (czyli układ naczyń krwionośnych i serce) dostosowuje się do potrzeb organizmu. W spoczynku ciśnienie powinno być niższe niż podczas wysiłku. A wiecie, że jeśli podczas testu wysiłkowego ciśnienie tętnicze obniża się wraz ze wzrostem wykonywanego wysiłku, to jest to niedobry sygnał. Zazwyczaj wskazuje na konieczność wykonania koronarografii, żeby ocenić, czy tętnice wieńcowe nie są zwężone.

Teraz już wiecie, że nie ma powodu, aby martwić się, jeśli ciśnienie tętnicze rano tuż po przebudzeniu będzie wynosiło 140/80, a podczas czytania gazety 110/70. Czas po przebudzeniu to mobilizacja i jest to jak najbardziej normalne, że dochodzi do wzrostu ciśnienia, a nawet przyspieszenia czynności serca.

I jeszcze jedno. Jak najbardziej normalne jest to, że ciśnienie tętnicze obniża się podczas snu. To niepokojący objaw, jeśli tak się nie dzieje. Oczywiście oceniamy to podczas ambulatoryjnego ciągłego pomiaru ciśnienia tętniczego, czyli tzw. holtera ciśnieniowego. 

Mam nadzieję, że nikt z czytelników tego felietonu nie będzie się już niepotrzebnie martwił zmiennością ciśnienia tętniczego – oczywiście w zakresie wartości prawidłowych.


Autor: dr n.med. Anna Słowikowska, kardiolog, autorka książki i edukacyjnego fanpejdża
https://atspublishing.com/
https://www.facebook.com/sercewdobrymstylu

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także

Szanujmy NFZ i to co mamy

Czas na odrobinę publicystyki. Jako lekarz miałem okazję pracować poza Polską. Jedna z wie…