Home Wiadomości Jak zarobić półtora miliarda dolarów

Jak zarobić półtora miliarda dolarów

Czy warto zarabiać pieniądze?

Nie wiem jak Wy, ale ja nie znam nikogo, kto szczerze gardzi pieniędzmi. Nawet jeśli nie stanowią dla niego sensu życia. Świat jest tak poukładany, że bez środków płatniczych trudno się w nim funkcjonuje.

Dlaczego poruszam sprawę pieniędzy na łamach medycznego portalu?

Na ostatniej konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczącej zagadnień nadciśnienia tętniczego, która odbywała się w San Diego w dniach 7-10 września bieżącego roku, sporo czasu poświęcono diecie DASH (ang. Dietary Approaches to Stop Hypertension). Pewnie już kiedyś o niej słyszeliście. Od dawna dieta, a właściwie model żywienia, DASH uznawany jest za sprzyjający lepszej kontroli ciśnienia tętniczego. Na kongresie dyskutowano również o oszczędnościach, jakie mogłoby przynieść stosowanie żywienia wg modelu DASH.  

Jaki zysk przyniosłoby powszechne zastosowanie diety DASH?

Amerykańscy badacze i ekonomiści policzyli, że przekonanie wszystkich osób dorosłych z nadciśnieniem tętniczym w stadium 1., co w USA definiowane jest jako 130-139 mm Hg (wartość skurczowa) lub 80-89 mm Hg (wartość rozkurczowa), mogłoby zapobiec prawie 26 tys. zdarzeniom sercowo-naczyniowym (m.in. zawały, udary mózgu), ale też zredukować liczbę zgonów o blisko 3 tys. Mało? Chyba nie. A na dodatek wdrożenie sposobu żywienia wg zaleceń modelu DASH mogłoby przynieść duże oszczędności – szacuje  się, że ok 1,6 miliarda dolarów. To koszty opieki zdrowotnej w ciągu dziesięciu lat, które trzeba wydatkować na wymienione wyżej zdarzenia. Ponad półtora miliarda dolarów przy tak drobnej zmianie! Wyobrażacie to sobie? Ile mniej podatków na zdrowie można by zapłacić? Ile chorób rzadkich i kosztownych można by za to wyleczyć? Ilu opiekunom osób niepełnosprawnych można by pomóc?

Czy stosowanie się do zaleceń diety DASH to jakieś straszne wyrzeczenia?

Ależ nie. Model żywienia DASH opiera się na prostych produktach. Dużo warzyw i owoców, chude mięso i niskotłuszczowe produkty mleczne. Orzechy, nasiona, produkty z pełnego przemiału. No i oczywiście unikanie żywności wysoko przetworzonej, która zawiera mnóstwo sodu, cukru i różnych dziwnych dodatków. DASH to również unikanie sztucznie utwardzanych olejów roślinnych, czyli tzw. tłuszczów trans. To omijanie słodyczy, alkoholu i czerwonego mięsa.

To na czym polega problem?

Aby przekonać ludzi, że żywienie determinuje ich zdrowie. Jak to można zrobić? Ucząc dzieci już w szkołach i przedszkolach dobrych nawyków, a może nawet gotowania bardzo dobrych potraw. Zdrowe jedzenie to przecież nie jest siano i tektura. Kto z nas nie zachwyca się jedzeniem z rejonu basenu Morza Śródziemnego?

To jaki model jest w końcu lepszy: śródziemnomorski czy DASH?

Te dwa modele są bardzo podobne. W skład DASH wchodzą dodatkowo produkty mleczne, oczywiście te o niższej zawartości tłuszczu. Więc nie dzielmy włosa na czworo, tylko po prostu spożywajmy jak najwięcej prostych produktów. Oczywiście uwzględniając uczulenia i ewentualne indywidualne schorzenia.

Skąd wziąć pomysły na dietę DASH?

Najlepiej skorzystać z pomocy profesjonalistów. Mnóstwo inspiracji znajdziecie na przykład na stronach NFZ:
https://diety.nfz.gov.pl/diety/plany-zywieniowe/.


Autor: dr n.med. Anna Słowikowska, kardiolog, autorka książki i edukacyjnego fanpejdża
https://atspublishing.com/
https://www.facebook.com/sercewdobrymstylu

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także

Triglicerydy – czy mamy je „leczyć”

Przyczynkiem do wpisu na ten temat jest jedna z wizyt z ostatniego tygodnia. Młody człowie…