Home Nadciśnienie Porady Oneironautyka a zdrowie

Oneironautyka a zdrowie

Pamiętam jak wiele lat temu chyba jeszcze w XX wieku, natknąłem się na intrygująco brzmiący tytuł artykułu: Oneironautyka, zamiast narkotyków. Punktem wyjścia rozważań dla autora była teza, że oto sztuka świadomego śnienia, czyli właśnie oneironautyka, może być interesującą alternatywą dla młodych ludzi poszukujących wrażeń w narkotykach.

Cóż, w tym miejscu nie czujemy się kompetentni aby występować w roli promotorów oneironautyki jako takiej (zainteresowanych Czytelników odsyłamy do literatury przedmiotu), ale chcemy już kolejny raz na łamach Akademii Pacjenta zwrócić Państwa uwagę na znaczenie zdawałoby się banalnych zachowań jak sen – bezsenność, jakość snu i przede wszystkim świadome zadbanie o sen, to jeden z podstawowych elementów dbania o nasze zdrowie.


Dziś chcemy przytoczyć Państwu za Medscape i European Heart Journal, wyniki prospektywnego badania populacji brytyjskiej (łącznie ponad 380 tysięcy osób) w kontekście jakości snu i jego wpływu na stan układu krążenia.

Z dotychczas przeprowadzonych badań wiemy, że zbyt krótki lub zbyt długi sen, bezsenność, chrapanie czy nadmierna senność w ciągu dnia są czynnikami, które zwiększają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych o 10 do 40%.

W omawianym badaniu przedmiotem analizy jest część populacji UK Biobank, badania, w którym prospektywnie analizowany jest stan zdrowia osób w wieku od 37 do 73 lat włączonych do analizy w latach 2006 – 2010, gdzie analizie poddaje się nie tylko zachowania zdrowotne i aktualny stan zdrowia, ale także profil genetyczny i wynikające z niego ryzyko zdrowotne. Do wspomnianej analizy włączono pacjentów bez rozpoznanej choroby sercowo-naczyniowej.

W jaki sposób analizowano jakość snu?
Pacjentów proszono o wskazanie czy określają się jako (a) zdecydowanie osoba “poranków”, (b) bardziej poranków niż wieczorów, (c) bardziej wieczorów niż poranków i (d) zdecydowanie osoba wieczorów.
Czas trwania snu weryfikowano pytając o czas jego trwania z włączeniem dziennych drzemek i czas trwania snu podzielono na krótki (trwający poniżej 7 godzin), prawidłowy (od 7 do 8 godzin) oraz długi (powyżej 9 godzin).
Kwestie bezsenności weryfikowano poprzez zadawanie następujących pytań – czy w czasie ostatniego miesiąca zdarzyło Ci się przez przynajmniej 3 dni, że: nie mogłeś zasnąć przez ponad 30 minut po położeniu się do łóżka lub, że budziłeś się w środku nocy; budziłeś się wcześniej i nie mogłeś z powrotem zasnąć. Twierdząca odpowiedź na co najmniej jedno z tych pytań była podstawą do rozpoznania bezsenności.
Z kolei co do chrapania zadawano pytanie czy dana osoba lub osoba z jej otoczenia zwraca uwagę na to, że chrapnie. Odpowiedź była albo twierdząca, albo przecząca.
Co do senności w ciągu dnia weryfikowano ją zadając pytanie na ile prawdopodobne było, że w ciągu dnia i codziennych aktywności miałeś wrażenie, że zaśniesz lub przewiesz je z powodu senności. Osoba badana mogła odpowiedzieć nigdy/rzadko, czasami, często lub cały czas.

Za każdy z tych elementów pacjent otrzymywał jeden punkt. Zatem 0 to idealna jakość snu.
Jak widać ta analiza jest w dużym stopniu subiektywna, choć przy założeniu gotowości pacjentów do udzielanie prawdziwych odpowiedzi, może to być podstawą do analiz.

Ponieważ całe badanie UK biobank opiera się o analizę ryzyka genetycznego, w analizach statystycznych uwzględniano występowanie u pacjentów polimorfizmu genów, które związane są z większym ryzykiem wystąpienia choroby niedokrwiennej serca lub udaru mózgu. Ze względu na ilość występujących genetycznych czynników ryzyka pacjentów profilowano do grup niskiego, pośredniego i wysokiego ryzyka.

Najbardziej interesująco wyglądają jednak wynik analiz statystycznych, w których pacjentów obserwowano w okresie średnio 8 i pół roku. Okazuje się, że przy uwzględnieniu ryzyka wynikającego z profilu genetycznego, jakość snu zdefiniowana poprzez pięć omówionych w tabeli wskaźników, nadal wpływa na ryzyko sercowo-naczyniowe. Okazało się bowiem, że u pacjentów których jakość snu oceniono jako idealną, ryzyko wystąpienia zawału mięśnia sercowego lub udaru mózgu w porównaniu do osób, których jakość snu była zła. To ryzyko, nawet po uwzględnieniu czynników genetycznych było średnio niższe o 35%.

Ciekawe jest również to, że osoby które cechował generalnie zdrowszy profil snu miały niższe BMI, były bardziej aktywne fizycznie, rzadziej paliły papierosy i bardziej aktywnie spędzały generalnie czas w pracy. Widać zatem jak te behawioralne czynniki nawzajem na siebie wpływają i czasem jak kostki domina uruchamiają kaskadę wzajemnie powiązanych zmian. Wpływ na zwiększone ryzyko sercowo-naczyniowe miała zarówno zbyt krótki (poniżej 6 godzin) jak i zbyt długi sen (powyżej 9 godzin), senność w ciągu dnia, chrapanie i bezsenność. Czynniki te nadal pozostawały w istotnym statystycznie związku po uwzględnieniu takich zmiennych jak występowanie cukrzycy, nadciśnienia tętniczego czy większego BMI (poza chrapaniem).

Kiedy analizie poddano poszczególne elementy związane z jakością snu i pokategoryzowano je na grupy niskie vs. wysokie ryzyko, okazało się, że każdy z nich z osobna wpływa na mniejsze ryzyko sercowo-naczyniowe. I tak na przykład poranne wstawanie redukowało ilość zdarzeń sercowo-naczyniowych o 7%, adekwatna ilość snu o 12%, brak bezsenności o 8%, a brak senności w ciągu dnia o 15%.

Podobne zależności utrzymywały się wśród pacjentów bez względu na ryzyko sercowo-naczyniowe wynikające z profilu genetycznego. Przy czym osoby z grupy tzw. wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego uwarunkowanego genetycznie oraz najgorszą jakością snu były 2.5-krotnie bardziej narażone na wystąpienie zdarzeń sercowo-naczyniowych w porównaniu do pacjentów z grupy niskiego ryzyka sercowo-naczyniowego z najlepszą jakością snu.


Cóż dodać, cóż ująć. Zabierajmy się do snu. Częsta nonszalancja wielu osób wobec bardzo podstawowych czynników związanych z naszym zdrowiem potrafi szkodzić. Weźmy to pod uwagę dokonując codziennych wyborów.

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź także

Statyny i demencja – światełko nadziei?

Temat statyn, leków obniżających poziom cholesterolu, poruszaliśmy już kilkakrotnie na łam…