Home Wiadomości Pełnia księżyca i nasze serce

Pełnia księżyca i nasze serce

AD 2018, ostatni weekend lipca.

Kto z nas choć raz nie wpatrywał się w księżyc i nie uległ magii pełni księżyca!? W zasadzie każdy z nas zetknął się w swoim życiu z historiami, w których księżyc w pełni wpływał w jakiś sposób na czyjeś życie. Z literatury znamy opowieści o wilkołakach, o dziwnych zachowaniach ludzi, o lunatykowaniu – stąd kojarzymy określenie efekt lunatyczny. Sami też pewnie mamy wspomnienia związane z pełnią księżyca i wyjątkowymi zdarzeniami w naszym życiu.

Mamy dane dotyczące świata zwierząt. Pełnia księżyca, ze względu na ilość światła, wpływa na zachowania zwierząt. Np. drapieżniki polują zdecydowanie częściej w noce bezksiężycowe.

Magia, która wielokrotnie zaistniała w literaturze, filmie, muzyce, może mieć jednak wpływ na zdrowie.  Zastanawialiście się kiedyś czy pełnia księżyca wpływa na nasze serce, albo powodzenie zabiegów?

Krytycznie na temat związku księżyca z zachowaniami człowieka pisali autorzy artykułu opublikowanego w Scientific American w lutym 2009 roku. Zwracali uwagę an to, że wszelkie poglądy jakoby pełnia księżyca fatalnie wpływała na zachowania człowieka może mieć cechy pozornej korelacji. Wynikać to miałoby stąd, że zdarzenia które są wyjątkowe i mają miejsce w wyjątkowych okolicznościach bardziej zapadają nam w pamięci i mamy też tendencję do budowania na ich podstawie trwałych uogólnień. I tak naprawdę przegląd literatury w tym zakresie nie przynosi widowiskowych danych, które można byłoby skwitować gazetowymi hasłami w stylu: „W pełni księżyca jest mniej zawałów” albo jeszcze lepiej, bo w drugą stronę „Pełnia księżyca zabija”.

Tak na marginesie należy zauważyć, że jako ludzie poszukujemy i pragniemy dostawać proste wyjaśnienia i proste zasady opisujące świat dookoła nas. Coś co pozwoli przewidywać nam przyszłość i dać poczucie kontroli nad otoczeniem. I akurat nie ma w tym nic złego, ale czasem może to nas na gruncie nauki zwodzić na manowce.

Wracając jednak to tematu. W 2013 roku opublikowano wyniki interesującego badania opisującego związek cyklu księżycowego z  jakością snu ocenianą zarówno subiektywnie, jak i obiektywnie (użyto do tego badania elektroencefalograficznego). Wartość badania, mimo że przeprowadzono je na grupie niespełna 40 osób polega na tym, że zarówno sami badani jak i badacze nie wiedzieli, że wyniki badania będą korelowane w analizie statystycznej z fazami księżycowymi. Sen osób badanych poddawany był ocenie kilkukrotnie na przestrzeni sześciu miesięcy, przy czym badano także u uczestników poziom melatoniny (potocznie mówiąc hormonu snu). I cóż się okazało? Mianowicie w fazie pełni księżyca aktywność fal delta z tzw. fazie snu non-REM (będąca wykłądnikiem głębokości snu) była u uczestników średnio o 30% niższa, czas zaśnięcia był dłuższy o 5 minut, a sam czas snu wyliczony na podstawie zapisu EEG był o 20 minut krótszy. Tym zmianom towarzyszył też niższy poziom melatoniny.

No dobrze, ale czy na podstawie tego jak i licznych obserwacji wpływu księżyca na zachowania organizmów w przyrodzie, wiemy coś więcej na temat wpływu księżyca na nasze serce?

Jedno z badań (Central Hospital w Augsburgu, Niemcy, wyniki opublikowane w Journal of Preventive Cardiology ) pokazało, że pełnie księżyca, a dokładnie trzeci dzień po niej, wywierają swoisty efekt protekcyjny na serce – w tym czasie ilość zawałów serca jest najmniejsza (tak na marginesie, odwrotne obserwacje poczyniono w odniesieniu do napadów padaczkowych, kiedy trzeci dzień po pełni to największa ilość napadów, a trzeci dzień przed nowiem to minimalna ilość napadów, choć można znaleźć z literaturze całkiem odmienne dane). Jeśli chodzi o zawały serca to najgorszy dla pacjentów jest okres nowiu. Odwrotnie jest w przypadku kamicy nerkowej i jej napadów – analizy wskazują, że ból kolki nerkowej w okolicy pełni księżyca jest najsilniejszy w porównaniu do innych cykli.

Ciekawe obserwacje poczyniono też np. w odniesieniu do operacji poważnego stanu jakim jest rozwarstwienie aorty. Artykuł opublikowany w Interactive Cardiovascular and Thoracic Surgery dotyczył analizy śmiertelności pacjentów oddawanych zabiegowi kardiochirurgicznemu z powodu rozwarstwienia aorty. Okazało się, że śmiertelność jak i czas hospitalizacji są niższe kiedy zabieg wykonywany jest w okresie tuż po pełni księżyca. Wyjaśnienie tych obserwacji pozostaje raczej spekulatywne i autorzy nie stawiają kropki nad ‘i’. Czy to wpływ grawitacji na organizm (i pacjenta i zespołu operującego)?

Z kolei badacze z Turcji poddali swego czasu analizie wartości ciśnienia tętniczego w cyklu dobowym (czyli wyniki dobowego holtera ciśnieniowego) z fazami księżyca. Badanie dotyczyło grupy ponad 700 zdrowych osób (średnia wieku niewiele ponad 30 lat) i okazało się, że w tej grupie nie ma żadnego związku między wartościami tętniczego a fazami księżyca. Natomiast praca opublikowana w 2018 roku w International Journal of Biometeorology dotycząca grupy 76 sześciu studentów w wieku średnio 23 lat wykazała, że w nowiu i przy pełni księżyca nasz układ krążenia są bardziej wydolne (tutaj oceniano maksymalną akcję serca i maksymalną wartość ciśnienia tętniczego po teście wysiłkowym), co może mieć związek z wpływem pola grawitacyjnego naszego naturalnego satelity na płyny naszego ciała.  Z kolei u dzieci w wieku 8 do 11 lat, efekt jest odwrotny – w okolicy pełni księżyca średnio ciśnienie tętnicze krwi jest wyższe o 1%.

Wow! Pewnie tak można przytaczać w nieskończoność obserwacje poczynione na mniejszych i większych grupach badawczych, w kontekście przeróżnych jednostek chorobowych i szukać wartości istotnych statystycznie w analizach regresji itd.

Ale co z tego wynika? Na pewno nie to, że ogłaszamy dni po pełni jako dni wolne od zawałów czy „moje dni na operację aorty”.

 

Cóż, bez wątpienia pozostajemy jako ludzie pod wpływem sił przyrody, w tym przypadku pięknego zjawiska jakim jest pełnia księżyca. Pokazuje to, że jesteśmy częścią tego wspaniałego ekosytemu jakim jest nasza planeta, elementem spiętym z nią niewidzialnymi strunami chronobiologii. Czy nie ma w tym metafizycznego piękna? Jeteśmy pasażerami małej łódki płynącej przez bezkres wszechświata, w którym nasze zdrowie to wypadkowa tak wielu czynników.

Mamy nadzieję, że udało się Wam zobaczyć 27 lipca 2018 wspaniałe zjawisko pełni księżyca i jego zaćmienia (które w takich, jak podają media, konstelacjach astronomicznych zdarzy się dopiero za kilkaset lat), poczuć magię tej chwili, oddać się radości takiego niepowtarzalnego momentu, poczuć się zjednoczonymi jako ludzie wobec majestatu piękna i cudownej złożoności naszej planety.

Planety, za którą jesteśmy odpowiedzialni i która tak delikatnie wygląda z powierzchni księżyca.

 

Zapraszamy Was na https://akademiapacjenta.pl

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź także

Nowe leki w niewydolności serca na horyzoncie!

Niewydolność serca, zarówno w swych mechanizmach przyczynowych i objawach, to złożona chor…