Home Nadciśnienie Objawy Chromanie przestankowe – co to takiego?

Chromanie przestankowe – co to takiego?

Co to jest chromanie przestankowe.

Chromanie przestankowe to objaw związany z miażdżycą tętnic kończyn dolnych. W pewnym sensie mechanizm występowania dolegliwości jest taki sam w przypadku choroby niedokrwiennej serca. W sercu jeśli dochodzi do zmniejszenia dopływu krwi do komórek mięśniowych, pojawiają się objawy – tzw. dolegliwości wieńcowe. Możesz przeczytać tutaj  o nich.

W przypadku kończyn dolnych jest dokładnie tak samo – ograniczona ilość krwi, która dopływa do mięśni kończyn dolnych powoduje, że w czasie wysiłku, czyli kiedy ich zapotrzebowanie na krew i zawarty w niej tlen jest największe, pojawiają się dolegliwości bólowe, które ograniczają wydolność wysiłkową pacjentów. Bóle te pacjenci mogą odczuwać jako bóle zlokalizowane na poziomie pośladków, ud lub łydek, przy czym te na poziomie łydek to dolegliwości, które pojawiają się najczęściej. Generalnie im wyżej pojawia się ból, tym wyżej w tętnicach kończyn dolnych zlokalizowana jest miażdżyca.

Objawy i klasyfikacja

Klasyfikacja dolegliwości o typie chromania przestankowego, opiera się na dystansie jaki pacjent jest w stanie pokonać spokojnym marszem zanim pojawią się dolegliwości bólowe. I tak jedna z praktycznych klasyfikacji dzieli chromanie przestankowe na 4 kategorie: stopień I ma miejsce wtedy, gdy objawy związane z miażdżycą są praktycznie dla pacjentów niezauważalne. Stopień II podzielony jest na dwie grupy: IIa kiedy bóle pojawiają się po przejściu 200 metrów, a IIb kiedy bóle pojawiają się po przejściu mniej jak 200 metrów. Z kolei stopień III opisuje sytuację kliniczną, kiedy bóle występują u pacjentów w spoczynku. Stopień IV oznacza już poważne powikłania miażdżycy jak martwica kończyny albo owrzodzenia. Początki tej choroby mogą być subtelne i manifestować się np. zanikiem owłosienia na kończynie, albo pacjent w ogóle ich nie zauważa i zupełnie nieświadomie modyfikuje swoje zachowania, np. ogranicza szybkość marszu tak, aby nie odczuwać żadnych dolegliwości w ogóle. Do innych objawów pojawiających się na początku choroby zalicza się uczucie zmęczenia mięśni po wysiłku, zaburzenia czucia czy większa podatność pacjenta na zimno i towarzyszące temu oziębienie kończyny. Mogą pojawić się także zaniki mięśni i związane w tym zmniejszenie obwodu kończyny w porównaniu do drugiej.

Co z diagnostyką?

Oczywiście poza kwestią objawów, pozostaje nam diagnostyka, w której podstawową rolę odgrywa badanie ultrasonograficzne tętnic kończyn dolnych. Na jego podstawie można wstępnie rozpoznać zwężenia naczyń, ich lokalizację. Badaniem bardziej dokładnym jest angiografia tętnic wykonywana przy pomocy tomografii komputerowej, dokładnie takie samo badanie w sensie idei, jak angiografia tętnic wieńcowych z wykorzystaniem tomografii komputerowej. Pozwala ono już na bardzo dokładne ocenienie stopnia i zasięgu zwężenia naczyń i podejmowanie na tej podstawie dalszych decyzji terapeutycznych, w tym interwencji, które poprzedzane są także tzw. angiografią, czyli podaniem kontrastu bezpośrednio do naczyń kończyny.

Pozostaje oczywiście diagnostyka nieinwazyjna, która obok dobrze zebranego wywiadu nakierowującego na objawy, oraz objawów fizykalnych, o których pisaliśmy wyżej, może wykorzystać także pomiar ciśnienia tętniczego na stopie (przy pomocy mankietu do mierzenia ciśnienia oraz specjalnych czujników doplerowskich przepływu krwi w naczyniach).

Zespół Lerische’a – to sytuacja, kiedy dochodzi o bardzo ciasnego zwężenia albo całkowitego zamknięcia końcowej części aorty brzusznej i związanych z tym objawów niedokrwienia kończy w innych objawów, trudnych dla mężczyzn o och połówek, czyli zaburzeń erekcji. Zespół Lerische’a rozwija się latami – kończyny dolne adaptują się stopniowo do niedokrwienia tak jak my przyzwyczajamy się stopniowo, nie zauważając zmarszczek na naszych czołach. Elementem tego stopniowego adaptowania się kończyn dolnych do niedokrwienia jest tworzenie się tzw. krążenia obocznego, czyli wytwarzanie się małych naczynek, które tworzą coś na kształt sieci wspierającej głównym strumień dopływu krwi. To dzięki nim rozwój choroby bywa skąpoobjawowy i mamy sytuacje, kiedy  pacjenci są zaskakiwani informacją, że np. końcowa część aorty brzusznej jest całkowicie zamknięta, a całę krążenie do kończyn dolnych odtwarzane jest z krążenia obocznego.

Jak leczyć?

Cóż; póki co w zasadzie o miażdżycy mówimy jak o chorobie nieuleczalnej. Nie ma w tej chwili leków, których zastosowane spowoduje całkowite wycofanie się miażdżycy i ustąpienie dolegliwości. Wszystko co możemy zrobić na etapie leczenia to zapobieganie postępowi choroby oraz ewentualne leczenie naprawcze naczyń w sytuacji objawów, których nie da się kontrolować farmakologicznie.

Ale leczenie to nie tylko leki – znów jak w przypadku choroby niedokrwiennej serca pojawia się temat zdrowego stylu życia w tym zaprzestania palenia tytoniu, redukcji masy ciała, utrzymywania regularnej aktywności fizycznej (z tym wszystkim wiąże się też kwestia diety), odpowiedniego nawodnienia.

Farmakologicznie leczenie choroby wygląda podobnie jak w przypadku choroby niedokrwiennej serca. Podstawą jest stosowanie tzw. aspiryny czyli kwasu acetylosalicylowego oraz “leków na cholesterol”, statyn, które poza kontrolą poziomu tzw. złego cholesterolu, działają przeciwzapalnie i stabilizują blaszki miażdżycowe. W arsenale leków są także leki, które poprawiają przepływ krwi na naczyniach zmienionych miażdżycowo, jak np. cilostazol czy pentoskyfilina. Leki te mają jak wspomnieliśmy działanie objawowe, poprawiają tolerancję wysiłku pacjentów, natomiast nie leczą choroby.

Jeśli pacjent ma rozpoznaną miażdżycę tętnic kończyn dolnych i objawy są uciążliwe, a stosuje beta-blokery, warto zastanowić się nad zmianą beta-blokera na taki, który ma dodatkowe działanie naczyniowe, tzn. działa poszerzająco na tętnice np. karwedilol czy nebiwolol.

Interwencje w przypadku miażdżycy tętnic kończyn dolnych to albo zabiegi chirurgiczne, w tym “czyszczenie” światła naczyń, wszczepianie naczyń omijających zwężone miejsca, albo poszerzanie zwężeń przy pomocy balonów.

Pokaż więcej powiązanych artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź także

Lekceważąc nadciśnienie, lekceważysz swój mózg.

Nadciśnienie tętnicze jest chorobą, o której potocznie mówi się, że nie boli. I w większoś…